Zgadzam się z wypowiedzią Rudej. Mówiąc szczerze liczyłem na odzew osób wymienionych przez Rudą, albo osób z Rady Parafialnej. Myślę że problem jest głębszy i leży wśród nas , zaczęliśmy pytać siebie dlaczego ja a nie on, czy mi się to opłaca (co ja z tego będę miał).Kiedyś John Fitzgerald Kennedy powiedział Nie pytajcie, co kraj może zrobić dla was; pytajcie, co wy możecie zrobić dla kraju. Myślimy tylko o sobie, żądamy dużo dla siebie, nie dając od siebie nic albo prawie nic. Droga mi się należy, kanalizacja, festyn, itd.; Zawiązują się różne organizacje o charakterze roszczeniowym w stosunku do Państwa Polskiego już nawet” niskiego szczebla” .Ktoś pisał o nie odśnieżonych chodnikach do przystanków autobusowych które leżało w gestii gminy, chyba by nikomu korona z głowy nie spadła gdyby się zorganizować i zanim gmina to zrobi samemu odśnieżyć, albo spróbować przetkać studzienki burzowe na ul. Piastowskiej koło sklepu, jak deszcz popada mocniejszy to tam jest jeziorko itd., przecież to my mieszkańcy w większości z tego korzystamy. Jak mamy pomagać zorganizowanie innym mieszkańcom Naszej Ojczyzny jak sami nie potrafimy się zorganizować aby pomoc sobie wzajemnie,(poprawiając np. warunki przemieszczania się) A były czasy gdy potrafiliśmy się zorganizować, wspomnę gazyfikacje czy telefonizacje Marcinkowic.