Zmiana terminu spotkania z TVP Wrocław

Zmiana terminu spotkania z TVP Wrocław

Sporem mieszkańców z Urzędem Gm....

Spotkanie mieszkańców z TVP Wrocław

Spotkanie mieszkańców z TVP Wrocław

W związku z naszym sporem z Urzędem Gm....

Dbajmy o siebie i własne zdrowie

Dbajmy o siebie i własne zdrowie

Klub Seniora Magnolia zaprasza do swojej....

Mecz tenisowy o Puchar Polski

Mecz tenisowy o Puchar Polski

Zapraszamy na halę sportową w dniu 26 ....

Karnawałowy Bal Kostiumowy

Karnawałowy Bal Kostiumowy

Zapraszamy dzieci na Karnawałowy Bal Ko....

Turniej żaków z rocznika 2003-2004

Turniej żaków z rocznika 2003-2004

Już w najbliższą niedzielę 22.01.201....

Tym razem nie chodziło o wynik

Tym razem nie chodziło o wynik

Wielką wolę walki wykazały wszystkie ....

TRAF po raz drugi w Grocie

TRAF po raz drugi w Grocie

27 stycznia 2012 r. (piątek) po raz dru....

Najmłodsze żaczki grają turniej

Najmłodsze żaczki grają turniej

Drużyna najmłodszych zawodników....

Opłatek w Zabardowicach

Opłatek w Zabardowicach

Zapraszamy  do udziału w Ogó....

Od lutego zapraszamy do kwiaciarni

Od lutego zapraszamy do kwiaciarni

Od 01.02.2012r zapraszamy do Kwiaciarni ....

Jasełka w Marcinkowicach

Jasełka w Marcinkowicach

22 grudnia w SP w Marcinkowicach odbyła....

Od stycznia aerobik

Od stycznia aerobik

Od stycznia 2012 r. znowu ruszają zaję....

II Gminny Konkurs Wiedzy „KOGUCIK”

II Gminny Konkurs Wiedzy „KOGUCIK”

15 grudnia 2011 r. w Szkole Podstawowej ....

Życzenia Noworoczne

Życzenia Noworoczne

W Nowym 2012 Roku życzymy wszystkim rod....

Żaczki życzą wesołych  Świąt

Żaczki życzą wesołych Świąt

Mieszkańcom Marcinkowic i okolic oraz o....

Plan Kolędy w naszej Parafii

Plan Kolędy w naszej Parafii

W zakładce" Parafia Św. Marcina" znajd....

Żegnaj bosonoga królowo

Żegnaj bosonoga królowo

Cesaria Evora nie żyje. Taka wiadomoś....

Adele - najlepsza w 2011 roku

Adele - najlepsza w 2011 roku

Niekwestionowaną liderka światowej&nbs....

Pierwsze podziękowania

Pierwsze podziękowania

Serdeczne podziękowania od Społecznego....

Prośba o pomoc w budowie boiska

Prośba o pomoc w budowie boiska

Drodzy mieszkańcy zdajemy sobie sprawę....

An error occured during parsing XML data. Please try again.

Reklama
Reklama
Reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Dzielmy się dobrym humorem...
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Dzielmy się dobrym humorem...

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 6 mies. temu #863

  • Ruda
Pierwszy dzień w domu
Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączać odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może być nieprzyzwyczajony)
i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.

Złe nawyki
Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazeta, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, ze myśli, ale najczęściej okazuje się, ze to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny, bo ucieknie.

Karmienie
Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było cieple, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki ze udało się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego peta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja.

Pielęgnacja - ubieranie
Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto jeszcze nie hodowali w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta. Pierwszorzędna sprawa jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, ze się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prac, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, ze świetnie wygląda. I bywa, ze jedynym znakiem uznania za pielęgnacja mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.

Pielęgnacja - higiena
Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesiona deskę, brudna wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem.

Pielęgnacja - kosmetyki
Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, ze ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz,
że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie...

Zdrowie
W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, ze na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, ze gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "A co dzisiaj mamy na obiad?".

Ruch
Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnia deska ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.

Mnożenie
Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.

Kontrola
Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwic się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze.

Tresura
Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś mężczyznę. Tresura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź porzucić w lesie na parkingu.

Czas wolny
Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, ze wypełni nam przyjemnościami nasz czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, ze w związku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty. Niektóre optymistki odnajdują się oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców. Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe kariery.

Posłuszeństwo
Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawda dwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje się nam, ze słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo musza niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują w nas samych niepotrzebna irytacje.

Sztuczki
Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy szanse nauczyć go paru sztuczek, które ułatwia nam nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie, celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnej bielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych oraz używanie ze zrozumieniem słów "proszę", "przepraszam" i "dziękuje". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować.

Własny kąt
Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem, nietykalnych legowiskiem, gdzie mógłby drzemać udając, ze ciężko pracuje.
Pamiętajmy, ze nie wolno nam tam wchodzić bez potrzeby i bez pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego poczucia estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów.

Mężczyzna w łóżku
Nieuniknione, ze raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, ze mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno-zimowym.

Zabawki
Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoja prace i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego tez, żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami: nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp.

Sam w domu
Zdarza się tak, ze musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku. Zostawiamy pełna lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulga, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, ze albo wcale nie spal w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa.

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 6 mies. temu #899

  • Kolega
Grupa 40 - letnich kolegów dyskutuje i dyskutuje, gdzie powinni spotkać sie na obiad. W końcu zgodzili sie , ze najlepiej spotkać sie w restauracji Gausthof zum Lowen, ponieważ tamtejsze kelnerki maja bluzeczki z głębokimi wycięciami i ładne piersi.


10 lat później, w wieku 50 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie,ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ jedzenie jest bardzo dobre wybór wina jest dobry również.

10 lat później, w wieku 60 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie, ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ mogą tam zjeść w spokoju i ciszy i restauracja jest dla niepalących.

10 lat późnej, w wieku 70 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie, ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ restauracja ma dostęp dla wózków inwalidzkich i ma nawet windę.

10 lat później, w wieku 80 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie,ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, zgodzili sie również, ze jest to wspaniały pomysł, ponieważ nigdy tam jeszcze nie byli.

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 5 mies. temu #925

  • Wróżka
Małżeństwo obchodzi 25 rocznicę ślubu. Równocześnie małżonkowie świętują
50 rocznicę urodzin każdego z nich. Podczas ceremonii wśród gości zjawia
się wróżka i mówi:
- Kochani! W nagrodę za Waszą wierność przez te lata małżeństwa, chcę
spełnić każdemu z Was po jednym największym marzeniu! Żona podekscytowana
ogłasza:
- Pragnę odbyć z mężem podróż dookoła świata!
Po dotknięciu różdżką przed żoną pojawiają się bilety lotnicze oraz stos
voucherów do hoteli na całym świecie. Mąż patrzy na bilety a potem na
żonę........ zastanawia się jeszcze przez chwilę i mówi:
- Wizja wspaniała! Ale taka okazja może się już nie powtórzyć. Dlatego
wybacz mi kochanie, ale moim pragnieniem jest mieć żonę o 30 lat młodszą
ode mnie!
Żona stanęła jak wryta. Wróżkę też prawie wmurowało w ziemię, lecz słowo
się rzekło.......I patrząc na żonę dotyka męża różdżką zamieniając go w
.... 80-cio letniego staruszka!
Jaki morał?
Fakt, że mężczyźni to czasem skurwiele
i robią w życiu złych rzeczy wiele.
Ale pamiętaj, że wróżki, niestety,
to na tym świecie wyłącznie kobiety .

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 5 mies. temu #929

  • Ruda
Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego męskość zahaczyła o coś i oderwała się od reszty ciała. Lekarz zapewnił go, że współczesna medycyna może przywrócić mu sprawność, ale ubezpieczenie nie pokryje kosztu operacji, uważając ją za kosmetyczną. Koszt ten wynosiłby $3500 za małego, $6500 za średniego i $14000 za dużego. Mężczyzna był pewien, ze chciałby średniego lub dużego, ale lekarz nalegał, by omówił sprawę ze swoja żoną. Mężczyzna zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwości wyboru. Gdy lekarz ponownie wszedł do pokoju, zastał pacjenta w stanie kompletnej rozpaczy. Co zatem postanowiliście? - zapytał. Ona wolałaby przebudować kuchnię.

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 4 mies. temu #952

  • Admin
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 77
  • Oklaski: 0
Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził
szofer.
Jednak że papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny nacisnął
guzik
interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale
papież to
papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem
opon. Na
prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch
kołach, słowem
prosił się o interwencję bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich
policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane)
i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i
poszedł do
samochodu zawiadomić centralę przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie...
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie
panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie
płakał z
bezsilnej złości.
- Nie wiem, ale papież jest jego szoferem...


Faceta bolały bimbały... Poszedł do lekarza, a ten skierował go
na badania.
Facet zrobił wszystkie badania i pędzi z powrotem do doktora.
Po drodze zaczepia go znajomy:
- Dokąd się tak spieszycie kumie ??
- Do lekarza z wynikami.
- A co Ci jest? Pokaż!
Facet daje kumplowi wyniki, tamten długo patrzy, myśli i mówi:
- Wiesz stary, jak by Ci to powiedzieć. Wyniki są straszne...
- Jak to???
- Popatrz: "OB" !
- A co to znaczy?
- Obciąć bimbały! Ojej, to straszne.
- To jeszcze nic! - Popatrz tutaj!: "Rh+"
- A to co oznacza?
- Razem z ch...em!!!


Dwaj lekarze siedzą w celi. Jeden wzdycha:
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczano by mi 90% pomyłek...


Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia.
Po płomiennej
przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja
kontynuuje
kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze
zawiedziony wraca do
kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do
góry.
Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja
pyta:
- Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat?
- 93.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe,
żeby w
takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich sk...synów!


Spotykają się dwie znajome, jedna panienka a druga od niedawna
mężatka.
- Co słychać? - pyta panienka.
- Nie narzekam.
- Mąż pieniążki daje?
- Nie narzekam.
- Czuły jest w łóżku?
- Nie narzekam.
- A skąd ten siniaczek pod okiem?
- Raz... narzekałam...


Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze z
konta.
Wychodzi. Po pięciu minutach wraca i znów wpłaca całą kwotę na
swój
rachunek. Pracownik banku pyta ją po co to robiła, na co babcia:
- A, z wami to nic nie wiadomo! Przeliczyć musiałam...


- Stefan, dlaczego ty zawsze na ryby zabierasz ze sobą zdjęcia
teściowej?
- Jak to, dlaczego? Burza ulewa, gradobicie, komary gryzą,
przedzieram się
przez błoto...
Wtedy wyciągam zdjęcie, patrzę i myślę: "Boże jak tu pięknie!"


Jeden uczony postanowił stworzyć kobietę.
Wyjął z kaloryfera żebro.
Kobiety nie stworzył, ale zalało mu mieszkanie...
Na jedno wyszło bo miał wydatki
Pozdrawiam serdecznie...

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 3 mies. temu #1011

  • Żona
Mecz finałowy Mistrzostw świata w piłce nożnej. Siedzi facet.
Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta, czy ktokolwiek siedzi obok niego:
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto mógłby mieć tak wspaniałe miejsce na finałach nie przyjść na mecz!
- Cóż, to miejsce należy do mnie. Miała przyjść moja żona, ale zmarła.
- To pierwszy finał na którym nie jesteśmy razem.
- Bardzo mi przykro, ale... przecież mógł pan znaleźć kogoś na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet sąsiada...
- Niestety, chciałem, proponowałem, ale nie dało rady, wszyscy są na
pogrzebie ...

O:Dzielmy się dobrym humorem... 1 rok, 3 mies. temu #1031

  • ruda
Pewna para w wieku 85 lat miała 60-letni staż małżeński.
Choć nie byli bogaci, to dawali sobie radę, ostrożnie gospodarując
pieniędzmi.
Choć nie byli młodzi, byli dobrego zdrowia, w dużej mierze dzięki
naciskowi żony na zdrowe jedzenie i ćwiczenia przez ostatnią dekadę.
Pewnego dnia, podczas podróży na wakacje rozbił się ich samolot i trafili
do nieba.
Stanęli przed niebiańskimi wrotami i św. Piotr poprowadził ich do
wewnątrz.
Zabrał ich do pięknego dworku, umeblowanego w złoto i jedwabie, z w
pełni
wyposażoną kuchnią i wodospadem w głównej łazience. Zobaczyli służącą
wieszającą ich ulubione ubrania w szafie.
Westchnęli oszołomieni, gdy Piotr powiedział:
- Witamy w niebie. To będzie teraz wasz dom.
Staruszek zapytał Piotra, ile to wszystko będzie kosztować.
- Ależ, nic - odpowiedział Piotr - pamiętajcie, to wasza nagroda w
niebie.
Staruszek wyjrzał przez okno i zobaczył wielkie pole golfowe,
wspanialsze
niż jakiekolwiek na ziemi...
- Jakie są opłaty? - mruknął.
- To jest niebo - odpowiedział św. Piotr. - Możesz codziennie grać za
darmo.
Następnie udali się do klubu i zobaczyli obficie zastawiony stół, z
kuchnią, jaką sobie można wymarzyć, od owoców morza, poprzez steki aż do
egzotycznych deserów oraz różnego rodzaju napojów.
- Nawet nie pytaj - powiedział św. Piotr, zwracając się do staruszka.
- To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie się.
Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę.
- No cóż, a gdzie są nisko tłuszczowe i niskocholesterolowe potrawy, i
bezkofeinowa herbata? - zapytał.
- To jest najlepsza część - odpowiedział św. Piotr -możecie jeść i pić,
ile
chcecie i nigdy nie będziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek naciskał: - Żadnej gimnastyki, aby to zgubić?
- Nie,chyba że chcecie - padła odpowiedź.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ciśnienia krwi ???
- Już nigdy- rzekł Piotr. - Wszystko co tu robicie ma wam sprawiać
radość.
Zaszokowany i wkurzony Staruszek spojrzał na żonę i powiedział:
- Ty i te twoje pierdolone otręby !!! Mogliśmy już tu być dziesięć lat
temu!!!

Odp: Dzielmy się dobrym humorem... 1 tydzień, 2 dni temu #1842

  • Admin
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 77
  • Oklaski: 0
Przychodzi królik do apteki.
- 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
- E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i
mówi:
- No dobra... biorę... ale oświadczam, że mi pani z lekka spieprzyła
wieczór!






Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem
czemu
środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...




Zima.
Alpy.
Stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie,
obraca go,
leci,
koziołkuje,
w tumanie śniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna,
narty w -_-a,
gość rozwalony,
zęby wybite,
krew z nosa,
nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy,
wciąga górskie powietrze i mówi:
- I ...., i tak lepiej niż w pracy
Pozdrawiam serdecznie...
Ostatnio zmieniany: 1 tydzień, 2 dni temu przez Admin.

Odp: Dzielmy się dobrym humorem... 6 dni, 14 godzin temu #1846

  • BRĄTOWĄSIK
Bal przebierańcow...
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł.
Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy.
Ponieważ jej mąż nie wiedział, jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować.
Szybko go tam wypatrzyła.
Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie".
Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę.
Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież JEJ mąż!). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne.
Jednak po tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze.
Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się za..biście!!!
  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 0.53 sekundy

Marcinkowice    

Marcinkowice

 

 

 

 

 

 


Sonda

Jak oceniasz pracę radnych Gminy Oława
 

Tłumaczenie strony

Lotto

Odwiedza Nas

Naszą witrynę przegląda teraz 27 gości 

Odsłon

Odsłon : 494840

Marcinkowice w obiektywie