| Sokół w Okręgówce !!!! |
| wtorek, 08 czerwca 2010 17:16 |
|
„Najważniejszy mecz sezonu” – te słowa przeczytałem na stronie KS Żórawina dwa dni przed meczem. Dla nas też był to ważny mecz. Remis w tym spotkaniu, gwarantował nam awans do Klasy Okręgowej na trzy kolejki przed końcem. Drużyna była maksymalnie zmotywowana i skoncentrowana. W składzie natomiast brakowało trzech ważnych elementów układanki trenera. Byli nimi: Krzysztof Messyasz, Emil Kędzior i Sebastian Tylka. Wszyscy co chodzą na mecze, wiedzą jak ważnymi ogniwami są ci zawodnicy. Mecz rozpoczął się o godzinie 17:00. Panował upa,ł a powietrze było bardzo wilgotne. Już pierwsza akcja przeciwników mogła przynieść im prowadzenie. Na szczęście udało się wyjść z tej sytuacji obronną ręką. Kolejne minuty, to twarda walka w środku pola. Nasz zespół chwilami był zamykany na własnej połowie. Zawodnicy z Żórawiny prowadzili atak pozycyjny, a Sokół wyprowadzał groźne kontry. Po zawodnikach widać było ogromne zmęczenie, podyktowane niesprzyjającą aurą.W około 30 minucie meczu, Artur Woźniak i Radek Piasecki, wymienili między sobą kilka krótkich podań. Koronkowa akcja dwóch zawodników, pozwoliła Arturowi urwać się spod opieki obrońców. Podał do nadbiegającego Łukasza Soroczyńskiego, który technicznym strzałem zdobył bramkę. Radość strzelca nie trwała długo, ponieważ sędzia pokazał spalonego. „Stopa” jeszcze kilka razy nękał obronę gospodarzy, lecz bezskutecznie.
Na gwizdek kończący pierwszą połowę wszyscy czekali jak na zbawienie. Do przerwy 0-0. Tuż po wznowieniu gry, Sokół zaatakował. W 3 minucie drugiej odsłony wychodzącego na czystą pozycję Artura Woźniaka sfaulował obrońca. Do piłki oddalonej ok. 18 metrów od bramki, podszedł Piotrek Walczak. Strzelił bardzo sprytnie, obok muru na wysokości kolan zawodników i piłka znalazła się w siatce!!! Gospodarze atakowali, lecz nie byli wstanie sforsować skutecznie naszej obrony. W bramce bardzo pewnie bronił Artur Walczak. Chwilę później „Stopa” znakomitym podaniem „uruchomił” Radka Piaseckiego, który wyszedł na czystą pozycję. Radek mocno uderzył piłkę, a ta ku zaskoczeniu wszystkich licznie zebranych kibiców Sokoła, nie wpadła do bramki. Dziesięć minut później Radek posłał długie podanie na wolne pole, do Łukasza Soroczyńskiego. Wydawało się, że „Dzik” nie dojdzie do piłki, jednak dogonił ją i z linii końcowej podawał do nadbiegającego „Amera”. Nie udało mu się to bo wcześniej został sfaulowany a sędzia wskazał na „wapno”. Protestujący obrońca gospodarzy, odepchnął sędziego, za co otrzymał czerwoną kartkę. Sprawiedliwość chciał wymierzyć Piotrek Walczak. „Mały” ku uciesze kibiców gospodarzy się pomylił i strzelił obok bramki. Od tego momentu gra się zaostrzyła. Gospodarze coraz częściej komentowali decyzję sędziego. Pięć minut później, grali już w dziewiątkę, bo po drugiej żółtej, czerwoną kartkę zobaczył ich napastnik. W około 70 minucie, doszło do zderzenia głowami Artura Synówki z zawodnikiem z Żórawiny. Obydwaj zawodnicy padli na murawę jak ścięci. Doszło zatem do dwóch wymuszonych zmian w obu zespołach. Wezwana została karetka. Chwilę później z trybun poleciała w kierunku sędziego butelka. Mecz do końca był bardzo emocjonujący. Sokół marnował bardzo dobre sytuacje strzeleckie a gospodarze chcieli za wszelką cenę strzelić bramkę. Wynik do końca nie uległ zmianie, a my mogliśmy zatańczyć na boisku, świętując powrót do Okręgówki po 5 sezonach tułaczki w Klasie „A”!!!! Kuba |

































Komentarze