|
środa, 05 maja 2010 19:07 |
|
Założenie na mecz z LKS Brożec to walka o 3 punkty. Drużyna wiedziała, że to może dać nam 9pkt. przewagi. Już od pierwszego gwizdka na boisku było widać, że gospodarze są do ogrania. Nasi zawodnicy zagrali kilka składnych akcji, które mogły się podobać jednak brakowało ostatniego podania. Gospodarze atakowali sporadycznie. Po jednym z tych ataków sędzia podyktował rzut karny a zawodnik przeciwników wpakował piłkę do siatki. Do końca pierwszej połowy Sokół atakował ale nieskutecznie. Goście już w pierwszej połowie zaczęli grać na czas i długą piłką próbowali uruchamiać zawodników z ataku. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Sokół atakował a gospodarze wyprowadzali sporadycznie kontry. Po dwudziestu minutach gry boisko opuścił Radek Piasecki ale przed zejściem dostał jeszcze żółtą kartkę, która wyklucza go z gry w następnym meczu. Zmienił go Łukasz Pańkowski. Chwilę później za Sebastiana Tylkę wchodzi Artur Czech. Mieliśmy jeszcze kilka sytuacji do strzelenia gola jednak nic nie wpadło.
Widać było, że chcemy ale także widoczne były zaległości treningowe u kilku piłkarzy. Tuż po ostatnim gwizdku sędziego „Amer” dostał czerwoną kartkę. Kolejna pauza na następny mecz z Gromnikiem Kuropatnik. Po meczu doszło także do incydentu z udziałem jednego z naszych kibiców. Kibic agresywnie zachowywał się w stosunku do Andrzeja Padewskiego (szefa DZPN) a chwilę później uderzył parasolką sędziego głównego. Karygodne zachowanie naszego kibica ściągnie na klub na pewno jakieś kary. Jedyną okolicznością łagodzącą jest to, że zawody rozgrywane były w Brożcu i to gospodarze powinni zadbać o bezpieczeństwo sędziów. Wniosek jaki nasuwa się po tym meczu jest jednoznaczny – nie potrafimy przegrywać. Zarówno drużyna jak i kibice. Prawdą jest też, że był to występek jednej osoby i nie można tego mówić o wszystkich kibicach ale taka właśnie opinia teraz będzie o nas wszystkich krążyła. Na tym meczu oprócz Andrzeja Padewskiego byli także inni członkowie DZPN. Na pewno w dniu dzisiejszym „wrzuciliśmy do swojego ogródka kilka kamieni”.
Kuba |
Komentarze
Ziomek ja nie mam nic wspólnego ze stronką na futbolowo.pl!!! jest ona prowadzona w iście amatorskim stylu a ja nie mam zamiaru się tam udzielać. Jako kierownik drużyny nadmieniam, że jest to nieoficjalna strona!!! pozdrawiam