Zaniedbana szatnia
Parę lat temu, przy współudziale prywatnych sponsorów powstał na naszym boisku budynek szatni dla zawodników Sokoła. Wcześniej jak pamiętam zawodnicy przebierali się w baraku ustawionym na boisku. Do dyspozycji były teraz toalety, natrysk i dla gospodarzy i dla gości. W budynku też było pomieszczenie dla sędziów. Różni byli opiekunowie tego obiektu. Jedni dbali bardziej inni mniej. Zdarzały się też akty wandalizmu. W tym roku też ktoś wybił szybę w oknie. Niestety mimo zwrócenia uwagi na ten fakt, zawodnikom, prezesowi klubu, nie było żadnej reakcji. Mrozy jakie były tej zimy i są wyrządziły pewnie wewnątrz budynku sporo szkód. Dowodem tego jest to,że gdy mróz puścił zaczęła przelewać się woda z szamba. Pewnie popękały rury lub bojler na wodę. Szkoda,że nikogo to nie interesuje. Naprawa szkód, to będą niepotrzebnie wydane pieniądze, które gdzieś trzeba znaleźć. Chyba ,że naszym zawodnikom nie potrzebny będzie prysznic z ciepłą wodą i toaleta, a przecież można było pomyśleć po gospodarsku, tak jak każdy dba o swój dom, zabezpieczyć wybite okno, wstawić jakiś grzejnik olejowy, aby utrzymać minimalną temperaturę. Tak trudno zadbać o coś co jest wspólne ?











